AKTYWACJA DLA KAŻDEGO # 1 (ŚWIADECTWO)

8 lutego 2014 roku, na szkoleniu prowadzonym przez Pastora Leszka Korzenieckiego dla ekipy Namiotu Uzdrowienia Kościoła Ulicznego w Warszawie: „Uzdrowienie w służbie kościoła", Bóg spełnił nie tylko dwa pragnienia mojego serca (modlitwa o synka i o mój kręgosłup), ale o wiele, wiele więcej!

Po tym, gdy skontaktowałam się z Pastorem Leszkiem na FB w X 2013 roku z pytaniem o Jego obecność w Warszawie i o możliwość modlitwy o mojego synka i po tym, gdy okazało się, że przegapiłam Jego najbliższą usługę w Warszawie, stało się coś ciekawego.

Niezgoda, rozżalenie i determinacja

Byłam trochę „rozżalona" tym, że Pastor Leszek po prostu tylko polecił mi śledzić  terminy swoich najbliższych usług na stronie www, chociaż obiecał także modlitwę „zdalną" o naszego synka. Myślałam, że uda się spotkać w miarę szybko, tymczasem okazało się, że nie.  Z tego „rozżalenia", a także z mojej rosnącej wtedy niezgody na to, by mój synek dłużej funkcjonował wówczas nie w pełni zdrowy, zaczęłam szukać i gromadzić wszystkie możliwe i przemawiające do mojego serca (to ważne - nie przyjmowałam wszystkich nauczań i świadectw „jak leci") nauczania na temat uzdrowienia w Imieniu Jezusa i świadectwa uzdrowień. Byłam też trochę „rozżalona" tym, że dotychczasowe modlitwy innych nie są w stanie szybko pomóc mojemu synkowi (czyli tak, jak tego oczekiwałam), więc moja determinacja stawała się tym większa. O rozżaleniu słabymi efektami własnych modlitw nie wspomnę...

Zaczęłam więc, trochę z przekory i z bólem w sercu, słuchać i oglądać różne nauczania na temat modlitw o uzdrowienie - nauczania Curry`ego Blake`a, Todd`a White`a, Andrew Wommack`a i pastora Korzenieckiego  - po to, by budować swoją wiarę i poznawać „jak to działa u innych" - czyli zaczęłam od „techniki", plus od efektów innych ludzi - chciałam się uczyć od najlepszych.

Nauka, budowanie i wzrost wiary

Mając już sporo materiałów na ten temat, założyłam na FB profil Bóg Uzdrawia / Healing God - najpierw tylko dla mnie samej, by na nim gromadzić wszystko w jednym miejscu. Profil powstał dokładnie 1 listopada 2013 roku - mniej więcej rok po diagnozie naszego synka. W tym czasie wielokrotnie modliliśmy się o niego w domu, modlił się także jeden z pastorów z naszego ówczesnego kościoła, a także zaprzyjaźnione pastorskie małżeństwo, a synek chodził również w tym czasie na zaplanowane wcześniej zajęcia specjalistyczne i był na specjalnej diecie. Po różnych testach sprawdzających, w styczniu 2014 roku, kilku specjalistów już nie chciało nas więcej widzieć, bo efekty dla nich były tak dobre. Tymczasem przez cały ten czas budowałam swoją wiarę, wzrastałam w niej, chcąc widzieć swojego synka zupełnie zdrowym.

Boże pragnienia

Bóg mi w tym czasie  przypomniał, że po moim nawróceniu (marzec 2004 roku), miałam w sercu takie pierwsze, podstawowe pragnienie, by modlić się o uzdrowienie innych. Potem służyłam Bogu, ale nie akurat w tym obszarze. W 2013 roku w wakacje, Bóg dał mi obraz, w którym kładłam ręce na ludzi, usługując im, a ludzie padali pod mocą Ducha Świętego - jeden po drugim, bez mówienia przeze mnie czegokolwiek. Z kolei na początku 2014 roku, Bóg wlał w moje serce ogromne współczucie do tych wszystkich, którzy wychodzili w kościele z prośbą o modlitwę.

Pierwsze skuteczne modlitwy

Po oglądaniu świadectw i słuchaniu nauczań i filmów z Todd`em White`m, zaczęłam sama modlić się w Imieniu Jezusa i z autorytetem przemawiać do bólu i innych dolegliwości i zaczęłam widzieć pierwsze efekty, jeśli chodzi o modlitwę o synka, siebie, o Teściową. Na Teścia, u którego odnowił się nowotwór wątroby - położyłam w modlitwie ręce (poczuł w jej trakcie ciepło). Odeszło zupełnie moje skrępowanie, a pojawiła się pewność, że muszę to zrobić i że nagle dokładnie wiem, w jaki sposób! 

Pierwszy (nieskuteczny) atak

Wtedy, niespodziewanie pojawił się u mnie ból brzucha, który po modlitwie i w trakcie uwielbienia znikał, ale potem pojawiał się znowu. Trwało to około 4 dni. Po kilku dniach jeden z pastorów pomodlił się o mnie i powiedział, że ten ból był wynikiem opresji demonicznej (było to moje pierwsze tego typu doświadczenie). Po tej modlitwie wszystko przeszło, a ja sama nauczyłam się wówczas rozróżniać ból / chorobę u siebie i innych, które ewidentnie miały podłoże demoniczne (wiązały się z opresją). Nauczyłam się też skutecznie im przeciwstawiać w modlitwie, o czym postaram się napisać już niedługo.

Boże, gdzie mam działać?

Mniej więcej w tym samym czasie (styczeń 2014 roku) trafiłam na FB do grupy NADNATURALNI, która, jak się okazało, skupiała wówczas ludzi słuchających tych samych nauczań, co ja i mających w sercu to samo pragnienie - skutecznych modlitw o uzdrowienie innych. To tam przeczytałam, że założyciel tej grupy - Łukasz Kupczyński -  modli się o ludzi w przykościelnym coffee-house`ie. Pomyślałam wtedy, że u mnie w kościele nie ma akurat czegoś takiego. Nie byłam też w tym czasie liderem (by móc oficjalnie modlić się o innych w kościele), a na spotkaniach niedzielnych, ze względu na częste przeziębienia dzieci, bywałam rzadko. Zapytałam więc Boga, gdzie w takim razie (poza najbliższą rodziną i ewentualnie - kościołem), mam zacząć działać. I wtedy Bóg powiedział po prostu i bardzo wyraźnie: „Kościół Uliczny, Namiot Uzdrowienia". Było to o tyle ciekawe, że do tamtego momentu nigdy przedtem nie byłam na ani jednym spotkaniu Kościoła Ulicznego w Warszawie, chociaż działał do tamtego momentu już od ponad trzech lat. Nie wiedziałam też, że coś takiego, jak Namiot Uzdrowienia w ogóle istnieje. Również nigdy przedtem nie słyszałam Bożego głosu tak wyraźnie.

Boże „zbiegi okoliczności"

Tuż po tej odpowiedzi prosto z Nieba, trafiłam na FB na ogłoszenie Michała, który koordynuje pracę Namiotu Uzdrowienia na spotkaniach Kościoła Ulicznego w Warszawie, z X 2013 roku, w którym poszukiwał ludzi chcących usługiwać modlitwą w Namiocie Uzdrowienia. Zapytałam (a był to już styczeń 2014 roku), czy to nadal aktualne. Okazało się, że tak, ale był jeden warunek - miałam przyjść 8 lutego na szkolenie z pastorem Leszkiem, zatytułowane: „Uzdrowienie w służbie kościoła"!

Pomyślałam wtedy, że nie dowierzam własnym oczom! Bóg w ten sposób podwójnie odpowiedział na moje modlitwy! Po pierwsze, że mogłam zacząć brać udział w modlitwach w Namiocie Uzdrowienia i po drugie, że mogłam wziąć udział w spotkaniu / szkoleniu z pastorem Leszkiem, o które to spotkanie, ze względu na synka, zabiegałam przecież od X 2013 roku! To był prawdziwy pozytywny szok i ogromna radość! :)  

Oczywiście okazało się, że jest także możliwość, aby pastor Leszek pomodlił się o synka, czego 8 lutego rano synek osobiście doświadczył! :) Po modlitwie synek powiedział, że poczuł ciepło i że czuje się tak, jakby umarły w Nim wszystkie choroby! :)

Potem było już tylko lepiej - wspaniałe, połączone z praktycznymi elementami szkolenie, a także uzdrowienie mojego kręgosłupa! Najwyższemu Bogu chwała! :)

Lifestyle christianity - aktywacja

Po tym szkoleniu (w sobotę 8 lutego), jeszcze tego samego wieczora, modliłam się pod swoim domem o chodzącą z pomocą kul panią, dzieląc się z nią świadectwem dopiero co uzdrowionego mojego kręgosłupa,  a 12 lutego (w środę) po raz pierwszy wzięłam udział w spotkaniu Kościoła Ulicznego w Warszawie i w modlitwach w Namiocie Uzdrowienia. Wraz z innymi osobami, które pamiętały mnie z sobotniego spotkania z pastorem Leszkiem, modliłam się tego dnia o 3 osoby, a łącznie 4 osoby niewierzące usłyszały świadectwo mojego uzdrowienia. Usłyszeli je także pozostali członkowie Kościoła Ulicznego, ci z którymi udało mi się przywitać i porozmawiać - ku zachęcie dla nas wszystkich :) W następnym tygodniu mogłam już swoje świadectwo powiedzieć przez mikrofon dla kilkudziesięciu słuchających - Najwyższemu Bogu na chwałę!

O tym, co wydarzyło się w ciągu roku, od momentu, w którym zdecydowałam się iść za Bożym głosem i zacząć usługiwać na spotkaniach Kościoła Ulicznego, napiszę już wkrótce :)

Pozdrawiam serdecznie! :)

(tekst powstał w 2014 roku)

* * *

Pozostałe moje teksty, które ukazały się Na Poddaszu i Na Otwartym Niebie 24:

1) Błogosławiony ten, kto się mną nie zgorszy

2) Moc „zwykłego" świadectwa

3) Nasz Bóg!

4) „Śmiertelnie" niebezpieczni, czyli Boża moc w nas

5) Nadrzędny cel! (stara-nowa ewangelizacja)

6) Kiedy Niebo dotyka dzieci

7) Konferansjerzy w kościele, czyli uważaj kogo słuchasz

8) Kościelne zamrażarki

Małgorzata Górnicka

Uczennica Jezusa od 2004 roku, żona jednego męża, mama 2 synków. Razem z mężem związani z Kościołem Ulicznym w Warszawie i służbą w Namiocie Uzdrowienia. Usługują także wspólnie - poza KU - odpowiadając na indywidualne prośby o modlitwę. Uczestniczka pierwszej edycji szkolenia pastora Leszka Korzenieckiego: Uzdrowienie w służbie kościoła" w 2014 r. Bóg włożył w jej serce modlitwy o uzdrowienia i uwolnienia, a także ewangelizowanie z mocą. Na swoich  profilach na portalu społecznościowym Facebook, a także kanale na YouTube, gromadzi materiały pomagające w duchowym wzroście i rozwoju, jak również świadectwa Bożego działania: Bóg Uzdrawia / Healing GodDuch Święty Dzisiaj / Holy Spirit TodayEwangelia jest mocą Bożą Bóg Uwalnia,  O Bogu Dla Dzieci - inspiracje dla rodziców. Jest w trakcie przygotowywania książki o tym, co Bóg zrobił w jej życiu. Od V 2016 r. - certyfikowany lider służby dziecięcej Power Club przy Kids In Ministry International pastor Becky Fischer. Od X 2016 r. prowadzi wraz z mężem zajęcia O Bogu dla dzieci inspirowane materiałami ze służby Becky Fischer.