WOLNOŚĆ ZORGANIZOWANA

Jesteśmy prawdziwie wolni, gdy organizujemy swoje życie w zgodzie z Bogiem i skrupulatnie oddajemy się zaplanowanym czynnościom, potrafiąc w każdej chwili zrezygnować ze swojego porządku, na rzecz bożego prowadzenia. 

Jesteśmy wolni, gdy organizujemy nasze życie i osiągamy założone uprzednio cele pamiętając, że najwyższym celem jest posłuszeństwo Bogu. Człowiek zniewolony nie organizuje swojego życia. Organizują mu je okoliczności.  W 21 rozdziale Księgi Przysłów znajduje się werset, który świetnie opisuje potrzebę planowania:

„Zamiary pracowitego [przynoszą] zysk, a wszystkich śpieszących się - biedę".

Słowo zamiary, można przetłumaczyć również jako plany. W połączeniu z pracowitością przynoszą one zysk, którym mogą być np.: korzyści finansowe, pogłębienie wiedzy, nabyta mądrość, spełnione marzenia. W wielu kręgach chrześcijańskich pokutuje myślenie, że ludzie wierzący powinni być tak skupieni na Bogu, że aż wysnuci z własnych marzeń i życiowych celów. Zdaniem osób reprezentujących ten pogląd prawdziwie święty człowiek winien porzucić wszelkie życiowe pragnienia na rzecz poddania się bożej woli. Z pozoru takie rozumowanie może zdawać się słuszne, jednak gdy przyjrzymy się mu bliżej, okazuje się zwyczajną pomyłką, która powstrzymuje ludzi przed rozwojem i odnoszeniem sukcesów, czyniąc ich życie bezowocnym. 

Po pierwsze musimy zdać sobie sprawę z tego, że jesteśmy stworzeni na podobieństwo samego Boga. Dostaliśmy od niego wolną wolę, inteligencję, umiejętność marzenia i dążenia do realizowania naszych pragnień. Są one integralną częścią naszego jestestwa i pochodzą bezpośrednio od Boga. Ich realizacja jest ściśle powiązana z naszym przeznaczeniem. Chodzi mi oczywiście o te dobre i święte pragnienia, które pchają nas ku lepszej rzeczywistości. 

Skoro więc jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, zobaczmy jak opisuje Go Biblia:

„Czy nie słyszałeś? Z dawna to przygotowałem. Co ułożyłem od prastarych czasów, to teraz w czyn wprowadzam" - 2 Krl 19:25

„Przysiągł Pan Zastępów mówiąc: Zaprawdę, jak umyśliłem, tak się stanie, i jak postanowiłem, tak nastąpi" - Iz 14:24

Z wyżej wymienionych wersetów jasno wynika, że Bóg nie tylko planuje, ale również pilnuje, by to co zaplanował wprowadzić w życie. Skoro nasz niebiański Ojciec realizuje swoje marzenia, czego dowodem jest nasze istnienie, to czy nie powinniśmy brać z niego przykładu? Oczywiście, wszystkie nasze pragnienia powinny być podporządkowane temu najważniejszemu, jakim jest poznanie Chrystusa. Jednak żyjąc w posłuszeństwie Bogu, szukając najpierw jego królestwa możemy być pewni, że sam Bóg zatroszczy się o zaspokojnie tych pozostałych. 
 
„Powierz Panu swoje sprawy, a wtedy ziszczą się twoje zamysły"- Prz 16:3 
 
„Rozkoszuj się Panem, A da ci, czego życzy sobie serce twoje! Powierz Panu drogę swoją, Zaufaj mu, a On wszystko dobrze uczyni." - Ps 37:4,5
 
Nie bójmy się marzyć, lecz raczej powierzmy nasze wizje Bogu, ufając że osobiście pomoże nam w ich realizacji. Każdy rodzic pragnie, by jego dziecko odnosiło sukcesy. Najpierw w szkole, potem w pracy i życiu towarzyskim. Tym bardziej Bóg, od którego pochodzi wszelkie ojcostwo, kibicuje nam i pomaga. Jednak, by jego łaska wspomagała nas w życiowej wędrówce prowadzeni Duchem musimy obrać cel, a potem skrupulatnie do niego dążyć. Inaczej, będziemy stać w miejscu,a za zmarnowane życie i niewykorzystane szanse przyjdzie nam zdać kiedyś sprawę. 
Marcel Płoszczyński

Pomysłodawca i prowadzący program „Na poddaszu”. Na co dzień pracuje w agencji reklamowej, gdzie zajmuje się public relations.